spotkanie maturzystów rocznika1969

CHOSZCZNO. O tym, że przyjaźnie mogą trwać wiecznie, mówią absolwenci Liceum Ogólnokształcącego w Choszcznie, którzy w minioną sobotę spotkali się po 50 latach od matury. To oczywiste, że tematem wiodącym tego wydarzenia były wspomnienia, ale uczestnicy podpisali się też pod listem specjalnym, skierowanym do dyrekcji Zespołu Szkół nr 1 w Choszcznie.

        list napisany przez Zbigniewa Łasowskiego do kolegów i koleżanekW roku 1969 w Liceum ogólnokształcącym w Choszcznie maturę pisało około 120 uczniów. Na opisywane spotkanie, które odbyło się w Ośrodku Sportowo Wypoczynkowym w Choszcznie, przyjechało ich 22. – Byliśmy ostatnim rocznikiem, który uczęszczał do VIII, IX, X i XI klasy i również, jako ostatni zdawaliśmy tzw. starą maturę – przypomniał ZBIGNIEW ŁASOWSKI. Podczas powitania odczytał list zaadresowany do dyrektora Zespołu Szkół nr 1 w Choszcznie, w którym zgodnie podkreślają to, że szkoła związała ich na całe życie. – Są przyjaźnie i znajomości, które trwają całe lata. – Człowiek dorasta, zmienia się, a one trwają mimo upływu czas, odległości czy kolei losu. Tak jest właśnie z absolwentami Liceum Ogólnokształcącego w Choszcznie, a zwłaszcza jednego – wyjątkowego w historii jego rocznika – tak o sobie napisali, a następnie wszyscy podpisali.
        Spotkanie trwało do białego rana, a my wśród jego uczestników wypatrzyliśmy wiele postaci znanych m.in. z życia społecznego Choszczna. Zapytaliśmy też Z. Łasowskiego o to, kto w sobotę miał najdalej do Choszczna i tu okazało się, że pan KRZYSZTOF, który przyjechał aż z Londynu.

Tadeusz Krawiec