CHOSZCZNO. „Fantasmagorie” to tytuł autorskiej wystawy Artura Groszkowskiego, którą można oglądać w Małej Galerii Choszczeńskiego Domu Kultury.

– Nigdy nie przepadałem za komputerami i choć obecnie zmieniłem podejście do informatyki, to jednak to, co akurat tu widzicie, stworzyłem na darmowym, najprostszym programie graficznym. Chyba jestem zbyt leniwy, by sięgać po bardziej rozbudowane narzędzia – tłumaczył Artur Groszkowski. Na piątkowym wernisażu przypomniał o tym kiedy, gdzie i jak to wszystko się zaczęło? Nie ukrywa, że zawsze inspirował go surrealistyczny obraz świata autorstwa Zdzisława Beksińskiego. Choć w piątek o tym nie wspomniał, to jednak warto tu przypomnieć, że w czasach (około 30 lat temu – red.), kiedy fascynowały go komiksy i tworzenie ich m.in. za pomocą ołówka i aerografu, pracował w choszczeńskim zakładzie ceramicznym, gdzie lepił, malował, a przede wszystkim projektował… gliniane figurki.
Zapowiadając tę wystawę przypomnieliśmy, że A. Groszkowski swoje plastyczne zdolności objawił autorskim komiksem, który ukazał się w wydawanym do 1993 roku, czasopiśmie młodzieżowym Świat Młodych. Jeszcze w tamtym wieku, jego drogi zeszły się, nieżyjącym już choszczeńskim muzykiem, dziennikarzem i poetą Arturem Szubą. Dziś otwarcie przyznaje się do tego, że to właśnie za namową Szuby, odważył się na swoją pierwszą autorską wystawę zatytułowaną „Fantazy”, której wernisaż odbył się w styczniu 1997 roku w Choszczeńskim Domu Kultury. Współpraca tych dwóch twórców bardzo szybko zaowocowała przeróżnymi dziełami, w tym m.in. dwoma tomikami wierszy („Krzyk” i „Eternity”), w których poetycko realizował się Szuba, a graficznie Groszkowski. Rysunki Groszkowskiego trafiły również na okładki płyt, ukazywały się też w kwartalniku artystycznym „Szafa” i Roczniku Kulturalnym „Przekaz” (wydawanym od 1996 roku przez wydawnictwo Niezależna Inicjatywa „Poza kontrolą”), a w końcu ozdobiły zbiór opowieści ludowych „Dalekim i bliskim”, autorstwa ukraińskiej pisarki Margarity Ormotsadze.


               W piątek A. Groszkowski mocno zaakcentował, że autorską wystawą zadebiutował w Choszczeńskim Domu Kultury. Wspomnieliśmy już, że było to w styczniu 1997 roku. Potem jego rysunki wystawiano m.in. w Strzegomiu, Szczecinie, Stargardzie, Reczu, Drawnie, Barlinku, Mirosławcu, dwukrotnie w Gorzowie Wielkopolskim, a nawet w Warszawie. Ponownie w Choszcznie, a dokładniej w ówczesnym Klubie Garnizonowym, zobaczyliśmy go dopiero osiem lat później, a autorsko do Małej Galerii powrócił, po niespełna 26 latach. Na opisywanym wernisażu tłumaczył, że to właśnie podjęcie pracy w Środowiskowym Domu Samopomocy w Choszcznie przyczyniło się do tego, że twórczy zapał, przełożył na wspieranie artystycznych kreacji swoich podopiecznych. Dodał, że to właśnie na tym etapie narodził się projekt „Beksiński – Inspiracje” bez którego, nigdy nie byłoby „Fantasmagorii”.

Tadeusz Krawiec