CHOSZCZNO. Około 80 osób przyszło na sobotnie sprzątanie linii brzegowej jeziora Klukom. Zbierano śmieci na i wokół promenady, w przybrzeżnych zaroślach, a także z wody. – Dominują butelki szklane i plastikowe. I trzeba otwarcie przyznać, że z roku na rok jest ich coraz więcej – mówili ci, którzy od lat przychodzą na ten ekologiczny happening.

               Tym razem na naszą akcję, którą roboczo nazwaliśmy “Wiosenne porządki” odpowiedziała całkiem spora grupa osób. – Zależy nam na tym, aby w naszym mieście było czysto – tłumaczyli. Najliczniej stawili się harcerze z 8. Szczepu Ziemi Choszczeńskiej “Infinitum”, sporo było też wędkarzy z Koła PZW nr 1 w Choszcznie oraz członków Klubu Koszykówki Żak Choszczno. Byli też włodarze miasta, radni Rady Miejskiej w Choszcznie, panie ze Stowarzyszenia Klub Kobieta 2000, członkowie zarządów osiedli nr 1, 2 i 4, a przede wszystkim spora grupa mieszkańców miasta. Z jeziora wspierali nas również członkowie powstałego niedawno Stowarzyszenia Anguilla.


             Po zakończeniu sobotniej akcji zgodnie stwierdzono, że należałoby ją szybko powtórzyć, ponieważ są takie miejsca, do których bez specjalnych butów i długich grabi, trudno było dotrzeć. Tu warto dodać, że tydzień wcześniej, wspomniani wyżej wędkarze posprzątali również linię brzegową jeziora Raduń. Tam też uzbierali kilkadziesiąt worków śmieci. Przytoczyliśmy już komentarz mówiący o tym, że im bardziej jesteśmy uświadamiani wszelkimi kanonami ekologii, tym bardziej śmiecimy. Widać to nie tylko na naszej promenadzie, ale także w lasach, na bocznych drogach, a każda wioska ma przynajmniej dwa miejsca, gdzie wywożone są wszelkie odpady.

(tk)