CHOSZCZNO.W najbliższą sobotę, na skwer przy Miejskiej Bibliotece Publicznej zaprasza choszczeńska pisarka Joanna Kupniewska. Tym razem opowie o swojej najnowszej, czwartej już książce, którą zatytułowała „Trzy światy”.


Joanna Kupniewska zadebiutowała w czerwcu 2015 roku, książką „Dysonanse i harmonie”. – Jak się pani nie podoba, to niech pani sobie sama napisze – na pierwszym wieczorze autorskim zacytowała bibliotekarkę, która właśnie takim komentarzem, sprowokowała ją do stworzenia debiutanckiego dzieła. – No i napisałam – z dumą pokazywała pierwszą swoją książkę. W niespełna sześć miesięcy później zaskoczyła wszystkich, wydaniem powieści „Rozum kontra serce”.

***

W obydwu książkach nie brakowało humoru i zaskakujących zwrotów akcji, ale tym razem szczególnie ważna była główna bohaterka, czyli choszczeńska policjantka, która już na pierwszej stronie, po upojnej, sylwestrowej nocy, budzi się w łóżku, obok dużo młodszego od siebie trenera kajak polo. Ile osób powieść przeczytało? Tego nie wiemy, ale pewne jest to, że plotkujących było dwa razy tyle. No bo wówczas w Choszcznie, nie wypadało się nie pochylić nad tym, kto mógł posłużyć za pierwowzór literacki: policjantki Anki, Jacka – trenera kajak polo, komendanta Maślaka czy weterynarza Ajrona?

***

Na trzecie spotkanie, czyli to z okazji wydania książki „Gdy Bóg zmrużył oczy”, przyjechała… na wózku inwalidzkim (patrz tytułowe zdjęcie). Zazwyczaj bohaterowie podobnych wydarzeń, pojawiali się przynajmniej kilkanaście minut wcześniej, a tu dopiero po czasie usłyszeliśmy, dobiegające z parteru zawołanie: – Hej tam! Hej tam u góry! Pomożecie mi wejść!? Była cała i zdrowa, ale w ten sposób przedstawiła swoją najnowszą bohaterkę. Mało tego! Całe spotkanie przesiedziała na wózku! Świadomie czy nie, ale balansując na dwóch kółkach, jeszcze raz udowodniła, że… znała temat.

***

W sobotnie popołudnie (2 października o godz. 16.00) J. Kupniewska zaprasza na skwer przed Miejską Biblioteką Publiczną, gdzie zaprezentuje swoją najnowszą, czwartą już powieść. Minęły prawie trzy lata od wydania „Gdy Bóg zmrużył oczy” i z wielką niecierpliwością czekamy na odpowiedź na pytanie: – Dlaczego akurat „Trzy światy”, uważa za swoje najlepsze dzieło? Bo podobno tak uważa.

Tadeusz Krawiec